Chcecie wybrać się na randkę, która nie będzie tylko zwykłym spacerem? My mamy sprawdzony pomysł: dołączcie do żółtej parasolki!
Walkative! to free walking toury, czyli wycieczki z przewodnikiem, w których to Wy ustalacie cenę. Brzmi zachęcająco? A to dopiero początek. Wybór tematów przyprawia o zawrót głowy – możecie przeżywać makabryczne historie kryminalne, odkrywać sekrety Starego Miasta, a nawet połączyć zwiedzanie z degustacją w pubach. Wybieracie swój klimat, a przewodnik zrobi resztę.
My z Walkative! przemierzyliśmy już kawał Polski – od Poznania, przez Kraków, aż po Gdańsk. Za każdym razem były to niezapomniane wspólne popołudnia.


Kto się w tym odnajdzie?
Jeśli zastanawiacie się, czy spacer z przewodnikiem to dobry pomysł na randkę, mamy dla Was kilka podpowiedzi. Sprawdźcie, ile z tych punktów pasuje do Waszej pary:
- Działacie w ciągłym biegu? Spokojnie, wycieczki odbywają się bardzo często, więc bez problemu znajdziecie termin, który wciśniecie w grafik.
- Macie różne pory wstawania? Organizatorzy proponują różne godziny spotkań – od przedpołudniowych leniwych spacerów po wieczorne wyprawy z dreszczykiem.
- Często zmieniacie otoczenie? A może planujecie wspólny city break? Spacery czekają na Was w dziesiątkach miast Polski i Europy.
- Jesteście po studiach albo oszczędzacie na mieszkanie? Spacer nie nadwyręży portfela, bo to Wy decydujecie, ile zostawicie przewodnikowi.
- Nie lubicie chodzić jak na smyczy? Żaden problem. Jeśli po godzinie uznacie, że macie ochotę na kawę gdzieś we dwoje – możecie opuścić grupę w dowolnym momencie.
- Twój partner/partnerka nie mówi płynnie po polsku? Żaden problem! Spacery Walkative! odbywają się w kilku językach (od angielskiego, przez niemiecki, aż po hiszpański). To świetna okazja, żeby wspólnie odkrywać miasto i poćwiczyć języki!
Znajdźcie spacer, który najbardziej do Was pasuje i ruszajcie w miasto!



Znajdź ciekawy spacer idealny na Twoją randkę.
O samej inicjatywie Walkative! – czyli kto stoi za żółtą parasolką.
Walkative! powstało w 2007 roku z inicjatywy grupy lokalnych pasjonatów z różnych miast Polski. I to chyba klucz do sukcesu – ludzie, którzy kochają swoje miasta, postanowili pokazać je innym w najbardziej autentyczny sposób.
Dziś to już ogólnopolska (a nawet europejska!) sieć, ale lokalny duch pozostał. W każdym mieście przewodnicy sami opracowują trasy i tematykę spacerów, wkładając w nie kawał siebie. Dzięki temu nie znajdziecie tu sztampowych, wyuczonych na pamięć formułek. Każda wycieczka to autorskie spojrzenie na miasto i jego sekrety.


Kim są przewodnicy? To zazwyczaj młodzi, otwarci ludzie z prawdziwą pasją do opowiadania. Nie wystarczy tu sucha wiedza książkowa – przewodnicy Walkative! przechodzą autorskie szkolenia, podczas których uczą się… jak was zaciekawić, a nie tylko wyrecytować daty. W całej Polsce współpracuje z nimi około 150 przewodników.
A skąd ta żółta parasolka? To znak rozpoznawczy, który działa w całym kraju. Gdy zobaczycie ją w tłumie na rynku, możecie być pewni, że to Wasza ekipa na dziś. W wielu miastach to jedyna taka inicjatywa free tour, choć zdarzają się i konkurencyjne parasolki w innych kolorach. Ale to żółta jest tą oryginalną, od 2007 roku.

W jakich językach można zwiedzać? Oferta jest naprawdę szeroka. We wszystkich polskich miastach spacery odbywają się przede wszystkim w języku polskim i angielskim. W zależności od miasta dochodzą do tego kolejne języki – na przykład w Krakowie i Warszawie bez problemu znajdziecie wycieczki w języku niemieckim i hiszpańskim. Przed rezerwacją warto sprawdzić dostępność na stronie, bo lista języków wciąż rośnie!


Dziś na spacery Walkative! możecie wybrać się w 7 krajach i 15 miastach. Od Krakowa, przez Poznań, aż po Lwów i europejskie stolice – gdziekolwiek jesteście, sprawdźcie, czy nie ma tam żółtej parasolki.
Jak to działa? Kilka praktycznych detali i podpowiedzi jak się ubrać.
Od czego zacząć? Wszystko znajdziecie na stronie Walkative! Wybieracie miasto, temat, który Was kręci, i sprawdzacie termin. Rezerwacja jest prosta i zajmuje chwilę. Warto ją zrobić, żeby mieć pewność, że miejsca czekają właśnie na Was.
Gdzie szukać przewodnika? Punkt zbiórki to zazwyczaj sam środek miasta, najczęściej rynek lub okolice głównego deptaka, zawsze w pobliżu przystanków komunikacji miejskiej. Przewodnika wypatrujcie po charakterystycznej żółtej parasolce z logo Walkative! To Wasz znak rozpoznawczy.
Ile to trwa i kosztuje? Spacery trwają przeciętnie od 1 do 2,5 godziny. Większość z nich działa na zasadzie free tour, czyli to Wy decydujecie o napiwku na koniec. Część tematycznych wycieczek (na przykład pub crawl) ma ustalony cennik. Warto sprawdzić to w opisie przed zapisem.
O czym pamiętać przed wyjściem?
- Wygodne buty to podstawa. Czeka Was sporo chodzenia, więc zostawcie szpilki i glany na inną okazję.
- Ubierzcie się na cebulkę i zawsze miejcie przy czymś na zmienną pogodę. Parasol, czapka z daszkiem czy krem z filtrem mogą okazać się na wagę złota.
- Weźcie gotówkę! Na ten moment to jedyna forma docenienia przewodnika. Bankomaty w centrach miast owszem, bywają, ale lepiej nie ryzykować i mieć kilka drobnych przy duszy.
- Naładujcie telefony. Przydadzą się do robienia zdjęć, a w razie czego zawsze możecie sprawdzić na mapie, gdzie dokładnie jest punkt zbiórki.
- Przyjdźcie 5–10 minut wcześniej. Żeby spokojnie odetchnąć, znaleźć parasolkę i nastroić się na randkowy spacer.
A jeśli musicie wypaść wcześniej? Żaden problem. Spacery są otwarte – w każdej chwili możecie dyskretnie pożegnać się i ruszyć w swoją stronę, na przykład na kawę we dwoje.
O naszych randkowych spacerach z Walkative!
Z Walkative! przemierzamy Polskę i Europę od kilku lat. Niektóre spacery wspominamy do dziś, inne stały się inspiracją do kolejnych wspólnych podróży. Oto nasze subiektywne zestawienie, które może pomóc Wam w wyborze:


Kraków: to tu zaczęła się nasza przygoda!
Na pierwszy ogień poszły dwa spacery, które do dziś są naszymi faworytami. „Żydowski Kraków” to poruszająca podróż po Kazimierzu i terenach dawnego getta. Spacerowaliśmy śladami przedwojennego życia i miejsc z „Listy Schindlera”. Wieczorem tego samego dnia wybraliśmy się na „Makabryczny Kraków” – duchy, średniowieczne tortury i seryjni mordercy na Starym Mieście. Dreszczyk emocji gwarantowany, a przy okazji okazało się, że oboje uwielbiamy takie klimaty.



Gdańsk i Wrocław czyli kontynuacja mrocznej passy.
W Gdańsku trafiliśmy na wyjątkowy spacer „Nazi Terror Tour”. Mieliśmy niesamowite szczęście, bo przyszliśmy tylko we dwoje i dostaliśmy prywatną wycieczkę! Przewodnik poświęcił nam dwie godziny, opowiadając o Wolnym Mieście Gdańsku i czasach wojny. To było niezapomniane przeżycie.
We Wrocławiu skusiliśmy się na dwa całkiem różne oblicza miasta. „Makabra Wrocławia” znów dostarczyła nam mrocznych opowieści o duchach i tajemnicach Starego Miasta. A dzień później odkryliśmy zupełnie inną twarz Wrocławia podczas spaceru „Dzielnica Czterech Wyznań”. Sztuka uliczna, kolorowe podwórka i niesamowita historia tej okolicy – idealny pomysł na leniwe popołudnie we dwoje.
Romans na Malcie.
Gdy polecieliśmy na Maltę, od razu sprawdziliśmy, czy Walkative! działa też w Valletcie. I tak trafiliśmy na kulinarny spacer „Valletta Food Tour”. To była totalna petarda! Trochę historii oraz degustacja lokalnych przysmaków: pastizzi, bigilli, sera maltańskiego, wszystko popijane lokalnym piwkiem. Przewodnik opowiadał o wpływach arabskich, włoskich i angielskich na kuchnię wyspy. Polecamy każdemu, kto łączy zwiedzanie z jedzeniowymi doznaniami!
Co dalej? Lista naszych spacerowych marzeń wciąż rośnie. Jeśli macie swoje typy – koniecznie piszcie w komentarzach!


Werdykt: Czy warto wybrać się na randkę z Walkative!?
Absolutnie tak! I wiecie co jest w tym najlepsze? Że to działa zawsze. Na pierwszej randce, gdy boicie się niezręcznej ciszy, przewodnik wypełni ją opowieściami. Po latach, gdy wydaje się, że znacie już wszystkie swoje historie, ktoś opowie Wam nowe, o mieście, w którym żyjecie.
A czasem los funduje Wam ekstra atrakcję. W Gdańsku na spacer „Nazi Terror Tour” przyszliśmy tylko we dwoje i dostaliśmy prywatną wycieczkę. Bez dopłaty, bez szumu, tylko my i przewodnik z pasją. Takie momenty zostają w pamięci na długo.
I jeszcze jedno – to chyba jedna z niewielu randek, na którą naprawdę stać każdego. Bez względu na to, czy macie portfel wypchany, czy liczycie każdy grosz, tu sami ustalacie cenę. My swoje już odhaczyliśmy, a Wy? Na który spacer wybierzecie się pierwszego?




